HISTORIA POWSTANIA PARAFII


W Srodkowo polnocnej czesci stanu New York okolo 38 mil na polnoc od Syracuse nad jeziorem Ontario, lezy miasteczko Oswego zapisane grubymi literami w dziejach histori Stanow Zjednoczonych.  Do tegoz miasteczka przybyly pierwsze polskie rodziny w roku 1886, do ktorych licza sie:  Lochowski, J. Michalski, P. Michalski, F. Mrozinski, J. Jankowski, A. Smigielski, W. Kedzierski, J. Sobieski I kilku innych.

W roku 1907 bylo juz okolo 100 rodzin polskich w Oswego, z ktorych wiekszosc przybyla z Utica, N. Y.  Wszyscy Polacy z malemi tylko wyjatkami uczeszczali na nabozenstwa do kosciola Sw. Piotra, do ktorych z pomoca duchowna przyjezdzal Ks. Rusin z Syracuse, N. Y.
Ks. Rusin widzac powiekszajaca sie Polonje poczal zachecac rodakow, aby organizowali sie w towarzystwa, a kilka miesiecy pozniej rozpoczal organizowac parafje, w czym najwiecej pomagali mu Jan Michalski, Leon Chodupski, Piotr Sieja, Fr. Mrozinski, S. Srama, I. Kaczmarczyk, B. Kata i wielu innych.

Ks. Rusin majac wlasna parafje nie byl w stanie dojezdzac tu co tydzien, dlatego to w roku 1908 przyslal Najprzewielebniejszy Ks. Biskup Ludden Ks. Stefana Plaze, ktory dzielo rozpoczete przez Ks. Fr. Rusina mial dalej prowadzic.  Nie bedzie od rzeczy nadmienic tutaj, ze Ks. Fr. Rusin jako organizator I najstarszy kaplan w diecezji z polskich ksiezy, zawsze sluzyl dobremi radami parafianom z Oswego, kiedykolwiek zachodzila ku temu potrzeba.

Ks. Plaza odprawil pierwsza Msze Sw. w Kosciele Sw. Ludwika do ktorej sluzyl S. Szczygiel.  Po dwoch tygodniach postarano sie o hale w budynku Hannessey Bros. , na East First ulicy, na ktorej to hali odbywaly sie nabozenstwa prawie przez dwa lata.  Trudnosci bylo niemalo, bo hala ta miescila sie na trzecim pietrze, a wiec niewygoda tak co do pogrzebow jako tez do chodzenia po spadzistych schodach byla ogromna.

Przy koncu roku 1908 za rada kilku starszych parafjan zakupil Ks. Plaza obszar ziemi ktory mial starczyc pod przyszly kosciol, plebanje, szkole I dom Siostr.  Ziemia ta rozciaga sie od ulicy Niagara do Talman pomiedzy Hart i Hawley ulicami.  Imiona na inkorporacji sa:  Najprzewielebniejszy Biskup A. Ludden, Przew. Ks. J. McEvoy, Ks. F. Rusin, Jan Michalski i Blazej Kata.  Rozpoczeto kopanie gruntu pod kosciol lecz wkrotce zaniechano prace z powodu braku funduszu, ktorej juz to pracy nie dokonczyl Ks. Plaza albowiem wyjechal w lipcu a parafja zostala przez trzy miesiace bez ksiedza.

W Listopadzie roku 1909 przyslal Ks. Biskup Ludden Ks. Szymona Pniaka, ktory przy objeciu rzadow parafji zastal nie malo trudnosci.  Grunt pod fundament kosciola nie dokonczony, ludzi duzo bez pracy a tu zachodzi konieczna potrzeba budowania kosciola.  Banki ani lokalne ani okoliczne nie chcialy pieniedzy pozyczyc na budowe.  Nie wierzono, aby mala Polonja byla w stanie utrzymac kosciol I splacic nalezycie dlugi na kosciele, ktory mial kosztowac $30,000.

Po usunieciu wszelkich trudnosci rozpoczeto budowe kosciola.  W lipcu roku 1910 nastapilo poswiecenie kamienia wegielnego przez Najprzew. Ks. Biskupa A. Luddena.  Kazanie podczas tej wielkiej a nigdy niezapomnianej uroczystosci wyglosil Ks. A. Fijalkowski.                                           

Kosciol jednakowoz nie byl wykonczony az dopiero na poczatku roku 1911.  Glowny oltarz zakupiono ze skladek dobrowolnych, zas oltarz  boczny po lewej stronie zakupilo Towarzystwo Sw. Kazimierza jako tez lichtarze I statue Sw. Kazimierza.  Boczny oltarz po prawej stronie zakupilo Towarzystwo  Dzieci Marji jak rowniez statue N. P. Marji P.

Kosciol byl wykonczony na zewnatrz lecz brakowalo plebani.  Ks. Pniak mieszkal przez 7 lat w Denio Hotelu az dopiero w roku 19l6 wynajal sobie mieszkanie u ob. F. Mrozinskiego zaraz obok kosciola I tu mieszkal az do roku 1923.    Parafjanie widzac ze oplata komornego pochlania znaczna sume pieniedzy rok rocznie koniecznie domagali sie aby Ks. Pniak dal budowac plebanie albo tez zakupil dom w poblizu kosciola, co tez uczynil kupujac dom od A. Donovan.  W lipcu roku 1923 nastapilo poswiecenie kosciola przez Najprzew. Biskupa D. J. Curley’a , - Na tym konczy sie dzialalnosc Ks. Pniaka.

W lutym r. 1924 objal rzady parafi Ks. K. Piejda, ktory zastal w kasie parafjalnej $36.16.  Zaraz w pierszych dniach wzial sie do pracy rozpoczynajac od spisu ludnosci chodzac osobiscie od domu do domu, aby nietylko zrobic spis, ale co wazniejsze, aby poznac ludzi.

Trudnosci jednak byly wieksze niz sie poczatkowo wydawalo.  Wprawdzie kosciolek na zewnatrz wygladal pieknie, lecz wewnatrz byly wielkie braki.  Najpierw za staraniem panien Mieczyslawy Szymborskiej in Anny Kowalczyk zakupiono piekny dywan do Sanctuarium aby w ten sposob upiekszyc najswietsza czesc kosciola.  Dobrowolnemi skladkami celem zakupienia ambony zajmowal sie Marcin Lupa, ambone sprowadzil Ks. Piejda, ktora byla uzyta poraz pierwszy w niedziele palmowa 1924 roku.

Na poczatku roku 1925 zostal wspaniale upiekszony kosciol.  Najpierw postaral sie obecny proboszcz o nowe kolumny gdyz dotychczs byly tylko oryginalne slupy zelazne, nastapilo potem malowanie kosciola, ktora to prace wykonali Heilig & Son.  W nawach kosciola umieszczone sa artystyczne wykonczone obrazy Naj. Marji Panny i Swietych Panskich.  Zachodzila rowniez potrzeba nowych lawek, ktorych koniecznie domagali sie parafianie juz od dluzszego czasu I o te postaral sie Ks. Piejda.  Parafianie widzac ze Ks. Piejda pracuje sumiennie, skladali piekne ofiary tak ze zakupiono nowy konfesjonal I dwa piedestaly pod statue Serca Jezus is Sw. Jozefa, I w ten sposob zostal kosciol kompletnie na wewnatrz ukonczony z czego moga sie dzisiaj parafianie szczycic.

W pazdzierniku b. r. zostaly glowne schody na zewnatrz rozwalone a na ich miejsce pobudowano nowe.  Cale to upiekszenie kosciola tak na zewnatrz jak I na wewnatrz kosztowalo $4,600 – procz obrazow ktore zakupily Towarzystwa I poszczegolne osoby – z czego tylko pozostaje $350.00 dlugu.

Ponadto jest $2,829.31 jako specjalny fundusz szkolny ulokowany w Oswego City Saving Bank.  Suma to byla zebrana podczas kilku zabaw I karnawalow do ktorej wlaczone jest $309.61 do komitetu parafialnego zalozonego za Ks. Pniaka.

Wprawdzie szkoly jeszcze nie ma, lecz za pomoca laski Bozej I ofiarnosci parafjan I ta stanie w niedalekiej przyszlosci.

Translated by Zosia Lupa

         

Main - Bulletin - Church History - Devotions - Religious Education - Youth Group - Youth Orchestra - Announcements - Links